This deviant's full pageview
graph is unavailable.
Member
I am a Psychedelic Artist
Yumi-ki
Female/Poland
Why I Am Here
No reason given yet
Last Visit Unknown
yum
Art Zone
Personal Zone
Misc. Zone
This is the place where you can personalize your profile!
But, how?
By moving, adding and personalizing widgets.
You can drag and drop to rearrange.
You can edit widgets to customize them.
The left side has widgets you can add!
Some widgets you can only access when you get a premium membership.
Some widgets have options that are only available when you get a premium membership.
We've split the page into zones!
Certain widgets can only be added to certain zones.
"Why," you ask? Because we want profile pages to have freedom of customization, but also to have some consistency. This way, when anyone visits a deviant, they know they can always find the art in the top left, and personal info in the top right.
Don't forget, restraints can bring out the creativity in you!
Now go forth and astound us all with your devious profiles!
Czytam twoje słowa. Obserwuję, jak przepływają przez mój umysł, lecz ja za nimi nie podążam. Pozwolę więc sobie na milczenie i tylko szepnę znowu "zapewne", zapewne najlepiej będzie, jeśli sama wyznaczysz datę, godzinę i miejsce spotkania. Oddaję się całkowicie do Twojej dyspozycji.
No i nie wiem jak długo zamierzasz jeszcze przebywać w Krakowie... Więc zaryzykuję i zapytam czy odpowiadał by Ci wtorek (17.02)? Może o 16 pod empikiem?
W chwili, w której czytasz te słowa, zapewne nadal znajduję się w Polsce. Być może wpatruję się właśnie w monitor laptopa i zastanawiam się, co będzie dalej, co jeszcze się zdarzy. Jeżeli jesteś w Mieście Królów Polskich, proponuję spotkanie.
Widziałam nawet pierwsza wersja Rosen Maiden, bez krwi i maczety... A oczywiste nawiązanie do Rosen Maiden wynika z ubzdurania sobie przez Wrym, że wyglądam jak Rena i nią jestem... i pewnie jakoś z tego, że w czasie rozmowy wspomniałam o krwi... żeby dodała jeszcze krew... ciemną, gęstą, czerwoną... krew...
Hm... Na pewno nie masz gdzieś jakiejś kopi lub czegoś takiego, zawieruszonego, tego opowiadania z liceum? Naprawdę bardzo chętnie bym je przeczytała... zapowiadało się ciekawie, naprawdę... a Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zaciekawia i zachęca. No i szkoda, że porzuciłaś pisanie oraz rysowanie. Ja zawsze byłam Twoją wielką fanką.
A co do żałowania... Staram się nie myśleć o tym co było, a czego nie można zmienić, znaczy nie rozmyślać na tym co by było gdyby... to co było minęło i stało się, można żałować, ale to nic nie zmieni, naprawdę wolę poświęcać tą resztkę sił na przyszłość, na nią się przygotować, staram się wyzbyć denerwujących nawyków, jednak pozbywanie się jednych powoduje powstanie nowych... denerwujące, ale cóż zmiany są częścią życia i są dobre... prawda...?
A w chwilach kryzysu, bo oczywiście nie jest łatwo się oderwać, zupełnie "nie przejmować się 'ierdołami'", przypominam sobie, nucę w myślach coraz głośniej i głośniej i powtarzam cytat z "Leszka" Comy... "... niczego nie bedzie żal, niczego nie będzie żal..." No i dalej chcę wierzyć, że dla każdego jest coś pisane, coś przygotowane, mogłabyś powiedzieć przeznaczone, choć sama w przeznaczenie nie chcę wierzyć uważając je za zbyt smutne... Możesz mówić, że jestem naiwna, ale nie chcę się tak zupełnie podać, chciałabym coś zrobić, czegoś dokonać, pomimo tego, że nic nie umiem i jak na razie nie tylko stoję w miejscu, ale i się cofam^^ I czasami zastanawiam się też... ucieczka... czy ucieczka byłaby poddaniem się? Czy odwagą, nowymi możliwościami? Za dużo za i przeciw... Za dużo sprzeczności... Moje myśli dzisiaj to totalny chaos. Więc żeby chaosu stało się zadość, napiszę na koniec, że nie uważam tego co piszesz za 'gderanie' i bardzo lubię czytać Twoje myśli, im bardziej spontaniczne, im więcej z siebie wyrzucasz tym lepiej, a ja chętnie to przeczytam i pociągnę dalej... Kto wie, gdzie nas to zaprowadzi^^ O, i dodam jeszcze, że zmuszono mnie do oswojenia się z aparatem... ze zdjęciami, czyż to nie okrutne? Ludzie mają naprawdę przewrotną naturę, uwielbiają coś robić na przekór wszystkiemu, tym chętniej im mocniej człowiek się zapiera^^ Ok, koniec tych pokrętnych wywodów! xD'
--
www.buraknevruzoglu.com
--
A gdy niebo pociemnialo, gdy gwiazdami zaplakalo...
To ma być to: Rebecca z Gekkou no Carnevale
na mal znalazłam tylko mangę o tym tytule... a avka znalazłam kiedyś tu:
[link]
Hm... Na pewno nie masz gdzieś jakiejś kopi lub czegoś takiego, zawieruszonego, tego opowiadania z liceum? Naprawdę bardzo chętnie bym je przeczytała... zapowiadało się ciekawie, naprawdę... a Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zaciekawia i zachęca. No i szkoda, że porzuciłaś pisanie oraz rysowanie. Ja zawsze byłam Twoją wielką fanką.
A co do żałowania... Staram się nie myśleć o tym co było, a czego nie można zmienić, znaczy nie rozmyślać na tym co by było gdyby... to co było minęło i stało się, można żałować, ale to nic nie zmieni, naprawdę wolę poświęcać tą resztkę sił na przyszłość, na nią się przygotować, staram się wyzbyć denerwujących nawyków, jednak pozbywanie się jednych powoduje powstanie nowych... denerwujące, ale cóż
A w chwilach kryzysu, bo oczywiście nie jest łatwo się oderwać, zupełnie "nie przejmować się '
No i dalej chcę wierzyć, że dla każdego jest coś pisane, coś przygotowane, mogłabyś powiedzieć przeznaczone, choć sama w przeznaczenie nie chcę wierzyć uważając je za zbyt smutne... Możesz mówić, że jestem naiwna, ale nie chcę się tak zupełnie podać, chciałabym coś zrobić, czegoś dokonać, pomimo tego, że nic nie umiem i jak na razie nie tylko stoję w miejscu, ale i się cofam^^
I czasami zastanawiam się też... ucieczka... czy ucieczka byłaby poddaniem się? Czy odwagą, nowymi możliwościami? Za dużo za i przeciw... Za dużo sprzeczności... Moje myśli dzisiaj to totalny chaos.
Więc żeby chaosu stało się zadość, napiszę na koniec, że nie uważam tego co piszesz za 'gderanie' i bardzo lubię czytać Twoje myśli, im bardziej spontaniczne, im więcej z siebie wyrzucasz tym lepiej, a ja chętnie to przeczytam i pociągnę dalej... Kto wie, gdzie nas to zaprowadzi^^
O, i dodam jeszcze, że zmuszono mnie do oswojenia się z aparatem... ze zdjęciami, czyż to nie okrutne? Ludzie mają naprawdę przewrotną naturę, uwielbiają coś robić na przekór wszystkiemu, tym chętniej im mocniej człowiek się zapiera^^ Ok, koniec tych pokrętnych wywodów! xD'
Previous Page1234Next Page