Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Psychedelic Artist Yumi-kiFemale/Poland Recent Activity Deviant for 3 Years
Needs Premium Membership
Statistics 15 Deviations
651 Comments
1,514 Pageviews

|

Thu Nov 26, 2009, 11:35 AM
niemoc



"Niedogotowana we mnie siła
Niedogotowane we mnie słowa
Niedogotowana we mnie miłość
Niedogotowana wola(...)"


"(...) ze wzrokiem w noc
Wyśniłem mój bluźnierczy sen
Że nie czuję wstydu za mój los(...)"

  • Mood: Sickened

deviantID

No deviantID yet.

Devious Info

  • Interests: m&a, book, music... drawing
  • Favourite band or musician: Coma, Papa Roach... no, trochę tego jest, nie chce mi się wypisywać;p
  • Favourite genre of music: rock, metal, etc... :p
  • Favourite artist: Victoria Frances, Salvador Dali, Arina Tanemura...
  • Favourite poet or writer: Anne Rice, Dorota Terakowska... różnie;p

deviantART Community Board

[x]

Comments


:iconaria666:
Twój avatar to z loveless? A jak nie to co to? ;o Bo śliczne *w*

--
A gdy niebo pociemnialo, gdy gwiazdami zaplakalo...
:iconyumi-ki:
Tym razem nie : >
To ma być to: Rebecca z Gekkou no Carnevale

na mal znalazłam tylko mangę o tym tytule... a avka znalazłam kiedyś tu:
[link]
:iconironiasugbi:
Czytam twoje słowa. Obserwuję, jak przepływają przez mój umysł, lecz ja za nimi nie podążam. Pozwolę więc sobie na milczenie i tylko szepnę znowu "zapewne", zapewne najlepiej będzie, jeśli sama wyznaczysz datę, godzinę i miejsce spotkania. Oddaję się całkowicie do Twojej dyspozycji.
:iconyumi-ki:
No i nie wiem jak długo zamierzasz jeszcze przebywać w Krakowie... Więc zaryzykuję i zapytam czy odpowiadał by Ci wtorek (17.02)? Może o 16 pod empikiem?
:iconironiasugbi:
OK. Widzimy się jutro.
:iconyumi-ki:
Ok, mam nadzieję, że się poznamy;>
:iconyumi-ki:
no i pod empikiem na rynku... wolę to jednak uściślić xp gomen
:iconironiasugbi:
W chwili, w której czytasz te słowa, zapewne nadal znajduję się w Polsce. Być może wpatruję się właśnie w monitor laptopa i zastanawiam się, co będzie dalej, co jeszcze się zdarzy. Jeżeli jesteś w Mieście Królów Polskich, proponuję spotkanie.
:iconyumi-ki:
Widziałam nawet pierwsza wersja Rosen Maiden, bez krwi i maczety... A oczywiste nawiązanie do Rosen Maiden wynika z ubzdurania sobie przez Wrym, że wyglądam jak Rena i nią jestem... i pewnie jakoś z tego, że w czasie rozmowy wspomniałam o krwi... żeby dodała jeszcze krew... ciemną, gęstą, czerwoną... krew...

Hm... Na pewno nie masz gdzieś jakiejś kopi lub czegoś takiego, zawieruszonego, tego opowiadania z liceum? Naprawdę bardzo chętnie bym je przeczytała... zapowiadało się ciekawie, naprawdę... a Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zaciekawia i zachęca. No i szkoda, że porzuciłaś pisanie oraz rysowanie. Ja zawsze byłam Twoją wielką fanką.

A co do żałowania... Staram się nie myśleć o tym co było, a czego nie można zmienić, znaczy nie rozmyślać na tym co by było gdyby... to co było minęło i stało się, można żałować, ale to nic nie zmieni, naprawdę wolę poświęcać tą resztkę sił na przyszłość, na nią się przygotować, staram się wyzbyć denerwujących nawyków, jednak pozbywanie się jednych powoduje powstanie nowych... denerwujące, ale cóż:D zmiany są częścią życia i są dobre... prawda...?

A w chwilach kryzysu, bo oczywiście nie jest łatwo się oderwać, zupełnie "nie przejmować się ';pierdołami'", przypominam sobie, nucę w myślach coraz głośniej i głośniej i powtarzam cytat z "Leszka" Comy... "... niczego nie bedzie żal, niczego nie będzie żal..."
No i dalej chcę wierzyć, że dla każdego jest coś pisane, coś przygotowane, mogłabyś powiedzieć przeznaczone, choć sama w przeznaczenie nie chcę wierzyć uważając je za zbyt smutne... Możesz mówić, że jestem naiwna, ale nie chcę się tak zupełnie podać, chciałabym coś zrobić, czegoś dokonać, pomimo tego, że nic nie umiem i jak na razie nie tylko stoję w miejscu, ale i się cofam^^
I czasami zastanawiam się też... ucieczka... czy ucieczka byłaby poddaniem się? Czy odwagą, nowymi możliwościami? Za dużo za i przeciw... Za dużo sprzeczności... Moje myśli dzisiaj to totalny chaos.
Więc żeby chaosu stało się zadość, napiszę na koniec, że nie uważam tego co piszesz za 'gderanie' i bardzo lubię czytać Twoje myśli, im bardziej spontaniczne, im więcej z siebie wyrzucasz tym lepiej, a ja chętnie to przeczytam i pociągnę dalej... Kto wie, gdzie nas to zaprowadzi^^
O, i dodam jeszcze, że zmuszono mnie do oswojenia się z aparatem... ze zdjęciami, czyż to nie okrutne? Ludzie mają naprawdę przewrotną naturę, uwielbiają coś robić na przekór wszystkiemu, tym chętniej im mocniej człowiek się zapiera^^ Ok, koniec tych pokrętnych wywodów! xD'

Site Map